*Eileen*
-O cholera ! Ale bajzel.15:00 ? Effy,Niall,Harry,Lou wstawajcie !-Wydarłam się z dołu do przyjaciół gdy ujrzałam w jakim stanie jest kuchnia i salon.Nikt nie zszedł.Czekałam 5 minut.Żadnego odzewu.Weszłam do pokoi.Każdy spał jak zabity.O wy cholery ! Po cichu otworzyłam wszystkie okna do pokoi gdzie spali,zeszłam do ogródka i włączyłam na fula wierze.Co jak co ale głośno to ona grała.Schowałam się i czekałam aż każdy zejdzie.Najpierw wybiegła Effy a za nią Lou,za Lou Harry a na końcu zaspany Niall.Stali zdezorientowani w jednym miejscu trzymając się za głowy.Ef próbowała wyłączyć wierzę ale coś nie dawała rady.Odkręciłam wode w wężu ogrodowym na max-a.Zimna i dobrze ! I wycelowałam w stojącą grupkę.
-Hahahah ! Macie za swoje !! Nie chciało się wstawać ?To teraz proszę !!-Śmiałam się i lałam przyjaciół wodą.O nie ! Niall złapał mnie od tyłu i wykierował mi strumieniem zimnej wody prosto w twarz.
-Haha ! chciało się nas lać zimną wodą to teraz masz !-powiedział i lał mnie wodą.
-Haha ! zabawni jesteście!-Harry podbiegł do nas wyrwał Niallerowi szlauch z ręki w skutek czego wylądował na ziemi razem ze mną.Styles lał nas wodą a my nawet nie mogliśmy wstać bo mokra trawa nam na to nie pozwalała.Niall próbował mnie zakryć ręką i nogą sam podtapiając się strumieniem wody.
-Dobra Curly ! Już.Koniec-powiedziała Effy i zakręciła zawór.
-Jasne ! Koniec-powiedział.Wyglądał jak zmokła kura.Przez białe,mokre bokserki było widać więcej niż zawsze ale jemu to nie przeszkadzało.
-Chodźcie posprzątać w domu !-powiedziałam łapiąc Nialla pod rękę.
-Po co sprzątać ? Zamówimy ekipe sprzątającą.-stwierdził Harry
-No nie najgłupszy pomysł,nie najgłupszy-skomentowała Effy.Weszliśmy do środka.Harry zamówił ekipe,ponieważ tylko on wyręczał się takimi pomocami.Po godzinie każdy już był suchy i ubrany.Przyjechali spece od brudnej roboty.Effy,Lou i Harry wyszli na miasto a my z Niallem siedzieliśmy u mnie w pokoju.Była już godzina 17:00 a czułam się jakby była co najmniej 13:00.Byłam strasznie głodna.Minęło pół godziny i sprzątacze się wynieśli.
-Ładnie,ładnie posprzątali ten chlew.-powiedział Niall
-No ładnie,ładnie też zawołali o kase.Mniejsza ! Idziemy na kolację.Wielką kolację.Jestem strasznie głodna.-Stwierdziłam łapiąc za torebkę i udając się do wyjścia.
-Oooo !! Jest.Tak.OK.Chodźmy !!-powiedział Niall i wybiegł z domu.Zamknęłam dom a za ten czas Niall odpalił auto.Wsiadłam do samochodu i pojechaliśmy do Nandos.Gdzie przesiedzieliśmy cały wieczór na jedzeniu.Spaghetti,3 szklanki coli,sałatka,pieczone ziemniaki z polędwiczkami i szarlotka.Tak to była moja kolacja.Ale uwierzcie mi,że Niall zjadł ode mnie o wiele wiele więcej.Wyszliśmy na zewnątrz.Było już ciemno siedliśmy przed restauracją żeby troche pooddychać powietrzem a nie tylko kisić się w pomieszczeniach.Nabrałam strasznej ochoty na fajkę,więc wyjęłam z torebki cienkie papierosy,bo zawsze mam jedną paczkę.Na ogół nie pale.Czasem tylko taki spontan.Bardzo rzadko.Spytałam Nialla czy chce a ten nie odmówił.Wypaliliśmy papierosy i wsiedliśmy do samochodu.
-Kierunek-mój dom,tak?-spytał Nialler wkładając kluczyki do stacyjki.
-No możemy do Ciebie.Effy pewnie znowu będzie spała u Lou sama z resztą tak przypuszczała jak wychodziła a May coś mówiła,że może pojedzie dzisiaj z Liamem za miasto ale nawet nie wiem gdzie.Więc jedźmy do Ciebie,obejrzymy jakiś film.-powiedziałam i zapięłam pasy.Kilkanaście minut później już parkowaliśmy pod domem.Weszłam do domu i stwierdziłam,że ide się przebrać bo mi nie wygodnie.Założyłam jakąś koszulkę mojego chłopaka,której chyba nigdy nie zakłada i zeszłam na dół.Niall już zdążył zrobić popcorn w mikrofali i włączyć film.Spytałam co dziś oglądamy i położyłam się koło Horana zarzucając na niego moje nogi.To była jakaś komedia romantyczna,której jeszcze nie oglądaliśmy.Ten żarłok zjadł cały popcorn jeszcze przed czołówką.Ale akurat ten film był strasznie denny.Postanowiliśmy go wyłączyć i pogadać.
-Zamieszkaj ze mną.-W trakcie rozmowy całkiem wyrwał z kontekstu.
-A wiesz co ? W sumie to nie jest zły pomysł.Tylko musiałabym pogadać z dziewczynami.Trudno mi będzie się tak z nimi rozstawać.-powiedziałam i usiadłam obejmując blondyna jedną ręką
-No wiesz.Lou i Liam na pewno coś niedługo wymyślą dla Effy i May więc myślę,że to jest tylko kwestia czasu kiedy się rozstaniecie jeżeli chodzi o mieszkanie.-stwierdził i uśmiechną się promiennie.
-Ale na pewno tego chcesz ? Wiesz,że zamieszkać razem to trudne wyzwanie.Ty czasem wyjedziesz w trasę z chłopakami,ja będę Ci smrodziła dom moimi perfumami,zabierała Ci ciuchy i takie tam.Z resztą sam wiesz.Zakłócę Ci troche twój spokój jaki miałeś dotychczas.Mieszkałeś sam,nikt Ci nie przeszkadzał z nikim nie musiałeś dzielić się jedzeniem.Wiesz o czym mówię ...-powiedziałam i pogładziłam go po policzku obdarzając go uśmiechem.Wtedy powiedział coś najsłodszego na świecie.Coś czego nigdy nie zapomnę.
-Tak,chcę.W trasę mogę zabrać Cię ze sobą,marzę o tym,żeby czuć twój zapach cały czas,żeby się przy tobie budzić i zasypiać.A w moich ciuchach wyglądasz tak słodko.Chce żebyś była przy mnie w każdej możliwej chwili.Chcę Cię mieć dla siebie cały czas,chce Cię kochać i chcę byś czuła się przy mnie bezpiecznie.Chcę oglądać z tobą filmy,grać w samej bieliźnie na PlayStation,całować Cię w deszczu,jeść z tobą śmieciowe żarcie,czekać aż zaśniesz,być przy tobie.-przerwałam mu pocałunkiem.Nigdy wcześniej nie słyszałam czegoś tak pięknego.Nawet w filmach.Mój własny,osobisty Niall Horan.Moje życie,mój głos,mój powód by być,moja miłość,moje serce...
-Pozwól mi na to.Proszę Cię.Tak bardzo Cię Kocham-kontynuował po czym znowu nasze usta się zetknęły.Świat stanął na moment.Czułam,że jest szczery.Objął mnie ramionami jak nigdy.Myślałam tylko o tym jak blisko siebie go mam i ile szczęścia ten Irlandzki chłopiec może mi dać.Nie ukrywam,że każde jego spojrzenie paraliżowało mnie od środka.Ten błękit jego oczu jakiego nigdzie indziej nie widziałam.Kiedy się uśmiechał czułam się jakbym w sercu miała coś ciepłego co rozgrzewa całe moje ciało,nadaje chęci,wszystko ułatwia.Gdy był w niezręcznej sytuacji czy długo i głośno się śmiał jego policzki stawały się rumiane co doprowadzało mnie do obłędu.Natomiast zapachu jego perfum nie potrafiłam porównać z niczym.Tak szaleńczo pięknie pachniały...Nie mogłoby być inaczej.Uzależniłam się od tego słodkiego blondyna,bez którego nie potrafiłam wyobrazić sobie życia.
-O cholera ! Ale bajzel.15:00 ? Effy,Niall,Harry,Lou wstawajcie !-Wydarłam się z dołu do przyjaciół gdy ujrzałam w jakim stanie jest kuchnia i salon.Nikt nie zszedł.Czekałam 5 minut.Żadnego odzewu.Weszłam do pokoi.Każdy spał jak zabity.O wy cholery ! Po cichu otworzyłam wszystkie okna do pokoi gdzie spali,zeszłam do ogródka i włączyłam na fula wierze.Co jak co ale głośno to ona grała.Schowałam się i czekałam aż każdy zejdzie.Najpierw wybiegła Effy a za nią Lou,za Lou Harry a na końcu zaspany Niall.Stali zdezorientowani w jednym miejscu trzymając się za głowy.Ef próbowała wyłączyć wierzę ale coś nie dawała rady.Odkręciłam wode w wężu ogrodowym na max-a.Zimna i dobrze ! I wycelowałam w stojącą grupkę.
-Hahahah ! Macie za swoje !! Nie chciało się wstawać ?To teraz proszę !!-Śmiałam się i lałam przyjaciół wodą.O nie ! Niall złapał mnie od tyłu i wykierował mi strumieniem zimnej wody prosto w twarz.
-Haha ! chciało się nas lać zimną wodą to teraz masz !-powiedział i lał mnie wodą.
-Haha ! zabawni jesteście!-Harry podbiegł do nas wyrwał Niallerowi szlauch z ręki w skutek czego wylądował na ziemi razem ze mną.Styles lał nas wodą a my nawet nie mogliśmy wstać bo mokra trawa nam na to nie pozwalała.Niall próbował mnie zakryć ręką i nogą sam podtapiając się strumieniem wody.
-Dobra Curly ! Już.Koniec-powiedziała Effy i zakręciła zawór.
-Jasne ! Koniec-powiedział.Wyglądał jak zmokła kura.Przez białe,mokre bokserki było widać więcej niż zawsze ale jemu to nie przeszkadzało.
-Chodźcie posprzątać w domu !-powiedziałam łapiąc Nialla pod rękę.
-Po co sprzątać ? Zamówimy ekipe sprzątającą.-stwierdził Harry
-No nie najgłupszy pomysł,nie najgłupszy-skomentowała Effy.Weszliśmy do środka.Harry zamówił ekipe,ponieważ tylko on wyręczał się takimi pomocami.Po godzinie każdy już był suchy i ubrany.Przyjechali spece od brudnej roboty.Effy,Lou i Harry wyszli na miasto a my z Niallem siedzieliśmy u mnie w pokoju.Była już godzina 17:00 a czułam się jakby była co najmniej 13:00.Byłam strasznie głodna.Minęło pół godziny i sprzątacze się wynieśli.
-Ładnie,ładnie posprzątali ten chlew.-powiedział Niall
-No ładnie,ładnie też zawołali o kase.Mniejsza ! Idziemy na kolację.Wielką kolację.Jestem strasznie głodna.-Stwierdziłam łapiąc za torebkę i udając się do wyjścia.
-Oooo !! Jest.Tak.OK.Chodźmy !!-powiedział Niall i wybiegł z domu.Zamknęłam dom a za ten czas Niall odpalił auto.Wsiadłam do samochodu i pojechaliśmy do Nandos.Gdzie przesiedzieliśmy cały wieczór na jedzeniu.Spaghetti,3 szklanki coli,sałatka,pieczone ziemniaki z polędwiczkami i szarlotka.Tak to była moja kolacja.Ale uwierzcie mi,że Niall zjadł ode mnie o wiele wiele więcej.Wyszliśmy na zewnątrz.Było już ciemno siedliśmy przed restauracją żeby troche pooddychać powietrzem a nie tylko kisić się w pomieszczeniach.Nabrałam strasznej ochoty na fajkę,więc wyjęłam z torebki cienkie papierosy,bo zawsze mam jedną paczkę.Na ogół nie pale.Czasem tylko taki spontan.Bardzo rzadko.Spytałam Nialla czy chce a ten nie odmówił.Wypaliliśmy papierosy i wsiedliśmy do samochodu.
-Kierunek-mój dom,tak?-spytał Nialler wkładając kluczyki do stacyjki.
-No możemy do Ciebie.Effy pewnie znowu będzie spała u Lou sama z resztą tak przypuszczała jak wychodziła a May coś mówiła,że może pojedzie dzisiaj z Liamem za miasto ale nawet nie wiem gdzie.Więc jedźmy do Ciebie,obejrzymy jakiś film.-powiedziałam i zapięłam pasy.Kilkanaście minut później już parkowaliśmy pod domem.Weszłam do domu i stwierdziłam,że ide się przebrać bo mi nie wygodnie.Założyłam jakąś koszulkę mojego chłopaka,której chyba nigdy nie zakłada i zeszłam na dół.Niall już zdążył zrobić popcorn w mikrofali i włączyć film.Spytałam co dziś oglądamy i położyłam się koło Horana zarzucając na niego moje nogi.To była jakaś komedia romantyczna,której jeszcze nie oglądaliśmy.Ten żarłok zjadł cały popcorn jeszcze przed czołówką.Ale akurat ten film był strasznie denny.Postanowiliśmy go wyłączyć i pogadać.
-Zamieszkaj ze mną.-W trakcie rozmowy całkiem wyrwał z kontekstu.
-A wiesz co ? W sumie to nie jest zły pomysł.Tylko musiałabym pogadać z dziewczynami.Trudno mi będzie się tak z nimi rozstawać.-powiedziałam i usiadłam obejmując blondyna jedną ręką
-No wiesz.Lou i Liam na pewno coś niedługo wymyślą dla Effy i May więc myślę,że to jest tylko kwestia czasu kiedy się rozstaniecie jeżeli chodzi o mieszkanie.-stwierdził i uśmiechną się promiennie.
-Ale na pewno tego chcesz ? Wiesz,że zamieszkać razem to trudne wyzwanie.Ty czasem wyjedziesz w trasę z chłopakami,ja będę Ci smrodziła dom moimi perfumami,zabierała Ci ciuchy i takie tam.Z resztą sam wiesz.Zakłócę Ci troche twój spokój jaki miałeś dotychczas.Mieszkałeś sam,nikt Ci nie przeszkadzał z nikim nie musiałeś dzielić się jedzeniem.Wiesz o czym mówię ...-powiedziałam i pogładziłam go po policzku obdarzając go uśmiechem.Wtedy powiedział coś najsłodszego na świecie.Coś czego nigdy nie zapomnę.
-Tak,chcę.W trasę mogę zabrać Cię ze sobą,marzę o tym,żeby czuć twój zapach cały czas,żeby się przy tobie budzić i zasypiać.A w moich ciuchach wyglądasz tak słodko.Chce żebyś była przy mnie w każdej możliwej chwili.Chcę Cię mieć dla siebie cały czas,chce Cię kochać i chcę byś czuła się przy mnie bezpiecznie.Chcę oglądać z tobą filmy,grać w samej bieliźnie na PlayStation,całować Cię w deszczu,jeść z tobą śmieciowe żarcie,czekać aż zaśniesz,być przy tobie.-przerwałam mu pocałunkiem.Nigdy wcześniej nie słyszałam czegoś tak pięknego.Nawet w filmach.Mój własny,osobisty Niall Horan.Moje życie,mój głos,mój powód by być,moja miłość,moje serce...
-Pozwól mi na to.Proszę Cię.Tak bardzo Cię Kocham-kontynuował po czym znowu nasze usta się zetknęły.Świat stanął na moment.Czułam,że jest szczery.Objął mnie ramionami jak nigdy.Myślałam tylko o tym jak blisko siebie go mam i ile szczęścia ten Irlandzki chłopiec może mi dać.Nie ukrywam,że każde jego spojrzenie paraliżowało mnie od środka.Ten błękit jego oczu jakiego nigdzie indziej nie widziałam.Kiedy się uśmiechał czułam się jakbym w sercu miała coś ciepłego co rozgrzewa całe moje ciało,nadaje chęci,wszystko ułatwia.Gdy był w niezręcznej sytuacji czy długo i głośno się śmiał jego policzki stawały się rumiane co doprowadzało mnie do obłędu.Natomiast zapachu jego perfum nie potrafiłam porównać z niczym.Tak szaleńczo pięknie pachniały...Nie mogłoby być inaczej.Uzależniłam się od tego słodkiego blondyna,bez którego nie potrafiłam wyobrazić sobie życia.
AAAle romantycznie się zrobiło :) Kurde ! Kocham pisać o Niallu i Eileen.Dlatego tyle ich jest.Przepraszam was za to bardzo,że tak mało jest o Effy i May ale opisywanie ich nie idzie mi tak łatwo i przyjemnie.No cóż ! Mam nadzieje,że mi wybaczycie ;D Ten rozdział taki meeeeega krótki.Może dlatego,że pisze go o 1:00 xd Ale lubie pisać w nocy ;p No dobra.To teraz : Komentować,oceniać itp itd oczywiście będzie mi bardzo miło jeśli będziecie to robić pod każdym rozdziałem tak jak Tori,której serdecznie chcę podziękować,że daje mi motywacje.<3 No to ten.Ide spać ;D Jutro wtorek.Mam wolne,bo są matury u mnie w szkole więc cały dzięń chillout ! Dziękuje i Dobranoc Directioners :*
świetny rozdział ;) strasznie podoba mi się jak piszesz :D zapraszam do mnie ---> http://1dloved-opowiadanie.blogspot.com/ . Nie mogę się doczekać nexta < 3
OdpowiedzUsuńKocham czytać o Niall'u i Eileen oni są tacy słodcy. To ja powinnam Tobie podziękować za tak świetne, mega zajebiaszcze opowiadanie. DZIĘKUJĘ <3 :** Czekam na next'a :D
OdpowiedzUsuńChciałam dodać jeszcze, że dzisiaj po raz drugi przeczytałam ten rozdział i kiedy doszłam do momentu, w który Niall tak jakby wyznał Eileen miłość to się popłakałam (ze szczęścia oczywiście), to było takie słodkie i spodobał mi się ten fragment z "Moments" włączony w przemyślenia El, po prostu Bosko. Jeszcze raz dziękuję Ci za to opowiadanie!!! Naprawdę DZIĘKUJĘ CI Z CAŁEGO MOJEGO MALUTKIEGO SERDUSZKA. Kocham Cię <3 :*
OdpowiedzUsuńJestem Łysiu z Ciebie cholernie dumna , bo wreszcie piszesz tego bloga , tak jak Cię od dawna prosiłam ! I widzisz, mówiłam że Ci na dobre wyjdzie :) jutro w nagrodę dostaniesz ode mnie meeega przytulasa z racji, że lubisz się przytulać :) No i rozdział najlepszy jaki kiedykolwiek czytałam , i wcale nie chodzi mi tylko o to opowiadanie tylko o wszystkie jakie czytałam , a wiesz że jest ich sporo , także ten , no Kocham Ciebie no i już nie mogę się doczekać naszych planów na przyszłość <3
OdpowiedzUsuń