*Eileen*
Wstałam długo przed Horanem i poszłam się wykąpać.Nie chciałam go budzić.Miałam tej nocy bardzo przyjemny sen. Przeprowadziłam się w nim do Niallera i zaszłam w ciąże a on cały czas się o mnie troszczył.Odkręciłam kurki i zanurzyłam się pod strumieniem letniej wody.U Nialla w toaletce było więcej moich rzeczy niż niego.Moje perfumy,szczoteczka,żel pod prysznic,szampon,szczotka do włosów,tusz do rzęs (z jakiej paki tusz do rzęs skoro ja się prawie nigdy nie maluje ? nie ważne ! ) dezodorant,tonik i płatki kosmetyczne,odżywka do włosów,lakier bezbarwny i wściekle różowy,maszynka i balsam do ciała.Na jego dezodorant,żel pod prysznic,szczoteczkę,maszynkę i balsam po goleniu.Umyłam się,wyszłam spod prysznica,zawinęłam w ręcznik i zaczęłam suszyć włosy.Po czym ubrałam się i zeszłam na dół zrobić sobie coś do jedzenia.Jakoś od samego rana byłam przymulona.Co prawda miałam ochotę pójść do clubu i dobrze się zabawić ale...Pewnie nie miałabym z kim.Zawsze trzeba próbować ! Chwaciłam swój telefon i napisałam wiadomość :
Co powiecie na dzikie balety dzisiaj wieczorem ? Może w tym clubie w centrum co byliśmy na urodzinach Harry'ego ? :) wszystkim pasuje 21 ? nie chce słyszeć,że komuś się nie chce albo nie może ! Świetny wieczór przewiduje ! pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia wieczorem xoxo
I wysłałam ją do : Liama,May,Effy,Lou,Zayna i Harrego.Po krótkim czasie o dziwo każdy odpisał,że będzie.Harry tylko dopisał,że weźmie ze sobą swoją dziewczynę. Zrobiłam sobie waniliową latte,usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor.Skakałam po kanałach szukając czegoś ciekawego ale jak zwykle nic nie było.Włączyłam MTV i postanowiłam zrobić naleśniki.Pół kuchni uwaliłam mąką,mlekiem i jajkami.Hahahah ! mam to sprzątnąć ? Przydałoby się ... Nie jednak nieee...Zrobię to później.Może.Po półgodzinie gorące naleśniki leżały na talerzu.Wzięłam dżem,nutelle,cukier-puder postawiłam na tacy i zaparzyłam jeszcze herbatę.Weszłam ostrożnie na górę żeby się nie przewrócić i nie wywalić mojego śniadania.Otworzyłam powoli drzwi do pokoju,w którym jeszcze smacznie spał mój Irlandczyk.Postawiłam tacę na stoliku i otworzyłam na oścież okno.Od razu do pokoju wdarł się świeży zapach kwiatów.Znacznie poprawiło to atmosferę panującą w tym pokoju gdyż Niall po pizzy ...sami wiecie ! Wywietrzone ! Siadłam przy śpiącym Niallu i pogłaskałam go po policzku.
-Kochaaanie ! na jedzenie nie wstaniesz ? -spytałam szepcąc mu do ucha
-Jakie jedzenie ?-wymamrotał z zamkniętymi oczami
-Zrobiłam Ci naleśniki śmierdziuchu !-odpowiedziałam i trochę się od niego odsunęłam z obawy przed jego reakcją.
-Uuuu !! Naleśniki od Eileen ! Jestem w niebie-Poderwał się gwałtownie i mnie pocałował.Usiadł przy stoliku i nie patrząc na nic zaczął jeść.Spokojnie usiadłam na przeciwko nierozgarniętego chłopaka w samych bokserkach i dopiłam kawę.
-A Ty już jadłaś ?-spytał z pełną buzią
-Taak.Jadłam musli z jogurtem,omleta,jabłko i teraz dopijam kawę-odpowiedziałam sącząc kolejny łyk latte
-O ! musiało być pyszne-
-A naleśniki nie są ?-
-Kochanie ! Są najlepsze na świecie ! Iii ... Coś tu ładnie bardzo ładnie pachnie-powiedział głęboko wciągając powietrze nosem
-Ooo ! jednak nie straciłeś węchu -odpowiedziałam śmiejąc się i gładząc go po policzku.
-Wiesz,że mam tak po pizzy ! i to jeszcze z kurczakiem to już w ogóle !-powiedział łapiąc mnie za rękę i śmiejąc się z samego siebie
-Z resztą Ty nie jesteś lepsza...Tylko,że Ty tak masz po McDonaldzie ! hahaha !- kontynuował.Ojj ! I tu mnie miał.
-Dobra misiek ! nie będziemy się teraz kłócić o własne bąki ! jedz jedz.Umówiłam się ze wszystkimi dzisiaj na 21 do clubu.Wiesz tego w centrum.Co byliśmy kilka miesięcy temu na urodzinach Hazzy.Bo mam straszną ochotę gdzieś wyjść potańczyć.Nie miałeś nic zaplanowane prawda ?-spytałam patrząc na tego kochanego żarłoka
-Nie nie nieee ! Idziemy do clubu ! Jestem jak najbardziej na tak - powiedział i przełkną ostatni kęs.Wstałam i wyniosłam naczynia do kuchni zostawiając Nialla w pokoju żeby się ubrał.Na dole podeszłam do okna wychodzącego na ogród otworzyłam je szeroko i zamknęłam oczy.Słońce miło grzało mi w twarz.Kwiaty pięknie pachniały.Cudowne lato ! W powietrzu unosił się jeszcze zapach z wczorajszej ulewy.Ziemia była mokra ale na niebie żądnych śladów chmur.Niall podszedł do mnie od tyłu i przytulił się mocno.Oparł brodę na moim ramieniu i zaczął śpiewać po cichu Van Morrison-Crazy Love .
Odwróciłam się do niego.Pocałowaliśmy się namiętnie po czym przytuliłam go mocno.Niall złapał mnie za rękę i podeszliśmy do kanapy.Usiadł złapał mnie za biodra i posadził u siebie na kolanach.Objął mnie jedną ręką i dalej całował.Byliśmy tacy zakochani.Musieliśmy wyglądać słodko ! Właśnie przypomniało mi się,że jak z resztą połowę moich rzeczy z domu zostawiłam u niego aparat.Podbiegłam szybko do pokoju.Chwilę poszukałam bo nie wiedziałam gdzie go wsadziłam i znalazłam.Wzięłam go na dół i zaczęłam cykać nam fotki.Co chwile naciskałam spust migawki.Każde zdjęcie było równie śmieszne.Głupie miny ? To było normalne.Ale nawet na zwykłym zdjęciu ze słodkimi uśmiechami umieliśmy znaleźć coś śmiesznego.
-Wiesz Eileen...Nigdy nie czułem do nikogo nic takiego.-Stwierdził łapiąc mnie za podbródek
-Takiego to znaczy jakiego ?-spytałam
-Czegoś tak wielkiego-przytulił mnie mocno
-A wiesz głuptasie,że mam to samo ?-powiedziałam czochrając jego włosy.
-To chyba dobrze nie ?-zadał pytanie i złapał mnie za biodra.
-A teraz panie i panowie taniec-podszedł trzymając mnie za biodra do DVD i włączył jakąś płytę z szybszą muzyką.Zaczął ze mną tańczyć.Śmiałam się głośno bo kręcił jakieś piruety co chwile brał mnie na ręce.Co mu odbiło ? Co on taki szczęśliwy ?
-Wieczorem się wykażesz kochanie !-powiedziałam śmiejąc się z niego.
-Ojj ! Do wieczora jeszcze dużo czasu.-mówił łapiąc mnie za rękę i próbując ze mną tańczyć
-Tak tak ... Bardzo dużo czasu-Powiedziałam wtulając się w niego
*Effy*
Za godzinę umówiliśmy się z Eileen w clubie.Lou założył kremowe spodnie i granatową koszulę.Ja żeby choć trochę być podobna do niego założyłam lekką kremową sukienkę i czarne szpilki.Związałam włosy w wysokiego długiego kucyka złapałam za małą kopertówkę wzięłam Louisa pod rękę i przejrzałam się z nim w lustrze.
-Widzisz jak ślicznie wyglądamy razem ?-powiedział łapiąc mnie w talii
-Nie Louis.To ja ślicznie wyglądam a Ty mi troszeczkę w tym pomagasz-powiedziałam śmiejąc i poprawiając mu kołnierzyk w koszuli.
-Nie kochanie.Jest odwrotnie !-powiedział i zaśmiał się głośno
-Boje się z Tobą iść do tego klubu.Bo jeszcze,któraś mi Ciebie zabierze.I co będzie ? Przystojniaku ?-powiedziałam kładąc akcent na słowo Przystojniak.Chwile później wyszliśmy z clubu żeby przejść się do niego na piechotę.Miałam na sobie dżinsową kurtkę bo było chłodno.Szliśmy trzymając się za rękę.Lou przyśpiewywał co chwile jakieś piosenki albo gwizdał.Był w bardzo dobrym nastroju.Czasem stawał na chwile i kręcił ze mną pirueta.Dochodziliśmy powoli do clubu.Z daleka było widać neony lokalu i słychać muzykę,którą tam grano.
-Dobry DJ dzisiejszego wieczoru z tego co słyszę-powiedział Lou i zamyślił się na chwile
-Ja też słyszę ! Nad czym tak myślisz?-spytałam
-Coś znajome są te dźwięki i te remiksy...-powiedział próbując sobie przypomnieć skąd je zna.Przed clubem stal już May z Liamem.Podeszliśmy i przywitaliśmy się z nimi po czym krótką chwilę czekaliśmy na Eileen i Niallera.
-Cześć wszystkim-popwiedziała blondynka przytulając się do każdego
-Gotowi na świetną zabawę ?-Spytał Nialler w trakcie przytulania każdego z nas.
-Jasne ! Co my tu jeszcze robimy ? Harry pisał,że chwilę się spóźni więc znajdzie nas w środku.Tak,że nie musimy na niego czekać.Chodźmy się bawić !-Lou wykrzyczał i wszedł do clubu.Nie wierze ! Zayn za konsolą ! Ojj ! to będzie noc.
-Mówiłem,że je znam ? haha ! Proste,że to nasz bad boy .-Powiedział z satysfakcją Lou i wziął mnie za rękę na parkiet.Właśnie rozbrzmiały pierwsze dźwięki Skrillex'a.
-OOoo ! dopiero co zaczynamy a już takie kawałki !- powiedziałam i zaczęłam tańczyć.Zayn pomachał nam i powiedział do mikrofonu,że ten kawałek dedykuje specjalnie nam.Na dobry początek wieczoru.Krzyknęłam jak najgłośniej DJ Malik ! i zaczęłam machać głową jak opentana.
-Ty to masz power'a ślicznotko !-pochwalił mnie Lou
-Mój drogi ! ja się dopiero rozkręcam-Powiedziałam i dalej tańczyłam.Niall z Eileen też nieźle wywijali.MAKARENE ! Makarena do Skrillex'a ZAWSZE SPOKO.
May z Liamem też nieźle się bawili.Złapałam mojego chłopaka za rękę i podeszłam z nim do baru.2 Tequile poproszę ! Na lepszy początek i wracamy na parkiet.
*Maya*
O rany ! wieczór dopiero się zaczynał a i tak był już najlepszy w moim życiu.Nigdy nie byłam na takich baletach.Wszyscy się bawili.Prawie nikogo nie było przy barze.Dziwne to jak DJ'em jest sam DJ Malik ? Co chwile kontaktował sie z ludźmi i zachęcał do dobrej zabawy.Do tego kawałki,które puszczał były idealne.Ludzie byli już spoceni.Lubie to ! Każdy się bawi.Tańczyłam z Liamem,z Niallem,z Lou i z paroma innymi chłopakami.Po paru szybkich kawałkach usiadłam przy barze i zamówiłam Martini.Liam tańczył z jakąś laską,która strasznie się do niego kleiła.Wszystko by było ok jakby nie robił tego przez kolejne 5 kawałków.Nie no super ! przyszedł tu ze mną czy z tą platynową blondyną ? Zobaczymy kochanie ! Podeszłam do Zayna i poprosiłam żeby puścił coś wolnego i przyszedł ze mną zatańczyć.
-Specjalnie dla was i dla ślicznej May coś wolnego żeby odsapnąć.Ale nie bójcie się.Zaraz wracam i znowu robimy rozróbę.A teraz przepraszam na chwile sam idę zatańczyć-Powiedział i puścił kawałek.Podszedł do mnie złapał w pasie i zaczęliśmy tańczyć.Co chwile szeptał mi do ucha coś śmiesznego.I co chwile się śmiałam zapominając,że Liam świetnie się bawi z jakąś platynową solarą.Zayn przez ten czas powiedział mi,że spotyka się teraz z jakąś ślicznotką.Cieszyłam się z tego.Tak długo na nią czekał.Na jakąś fajną dziewczynę.Mówił o niej tak dobrze.Musiał czuć do niej coś więcej.I bardzo dobrze ! Z jednej strony zazdrościłam tej szczęściarze,bo Zayn był strasznie kochany ale też szalony.Z nim można było się dobrze bawić a zarazem o wszystkim pogadać.Do tego te włosy ! Ojj ! Czyżby był idealny ? Bardzo możliwe ! Ale to Liama kochałam ! Widziałam jak Niall czule obejmuję El a Lou Effy i jak razem tańczyli.Tylko ja nie tańczyłam z moim chłopakiem bo on wolał kogoś innego...Zayn zapytał dlaczego nie tańczę z Liamem.Stwierdziłam,że tego wieczoru woli bawić się z kimś innym i wtuliłam się w chłopaka,który obłędnie pachniał.Chwilę później kawałek się skończył i Zayn wrócił za konsole.Podziękowałam mu pocałunkiem w policzek
Zdenerwowałem się.Wzięłam swoje rzeczy.Podeszłam od tyłu do świetnie bawiącego się Liama i powiedziałam mu na ucho,że życzę dobrej zabawy.Miło mi było patrzeć jak mój chłopak obtańcowuje jakąś laskę na której miejscu niewątpliwie powinnam być ja.Nie ważne.Wyszłam z clubu.Czyżby pobiegł za mną ? Nie myliłam się.Mimo wszystko byłam strasznie wkurzona.Podbiegł do mnie i wziął mnie na ręce.
-Co Ty wyprawiasz ?-Spytałam wściekła na chłopaka
-Cel osiągnięty !-stwierdził
-O co Ci chodzi ? Puść mnie ! Biegnij sobie do platynowej solary.-powiedziałąm próbując zejść mu z rąk
-Chciałem żebyś była zazdrosna !-powiedział i pocałował.Nie odwzajemniałam pocałunku bo nie wiedziałam o co mu chodzi i do tego byłam strasznie wkurzona !
-Hej ! Powiedz mi o co Ci chodzi bo nie ręczę za siebie ! -wykrzyczałam mu w twarz.Chyba zrobiło mu się głupio bo na chwile zamilkł.Ale po chwili znowu się uśmiechną i powiedział
-Chciałem żebyś była zazdrosna żeby powiedzieć Ci,że Cie bardzo bardzo kocham i,że jesteś moim oczkiem w głowie i,że tamta blondyna nie umiała tańczyć.-
-Ty masz coś z głową czy o co chodzi ?-spytałam wyśmiewając jego znakomity "pomysł"
-Oj no ! nie bądź zła! Ja Cię na serio kocham i byłoby mi smutno gdybyś się teraz na mnie obraziła a do tego ta twoja fioletowa sukienka ... -stwierdził i postawił mnie na ziemie.
-No tak ! Ty sobie tańczyłeś z tamtą laską a ja siedziałam sama przy barze !-Nie zdążyłam powiedzieć nic więcej bo pocałował mnie i odebrał możliwość dokończenia zdania
-Ostatni raz robisz mi taki głupi żart ! powiedziałam gładząc go po policzku.Złapał mnie za biodra i blisko przy twarzy powiedział,że obiecuje,że to był ostatni raz i,że mnie kocha.No cóż ! to było głupie ale jak mam nie wybaczyć takiemu słodziakowi ? Wróciliśmy do clubu i całą noc przetańczyliśmy razem.
*Niall*
Eileen wyglądała zniewalająco ! Miała na sobie jasny top w różowe kwiatki i krótkie czarne spodenki.Do tego krótkie czarne conversy.Była chudziutka i pięknie opalona.Mój Boże ! Tak seksownej kobiety jeszcze nigdy nie widziałem ! A co najdziwniejsze nie miała na sobie szałowej kiecki.Czasem ubierała się tak na co dzień.Zdecydowanie muszę jej tego zabronić w sensie ubierania się tak.Jeszcze ktoś mi ją zabierze bo podejdzie do niej jakiś wysoki umięśniony brunet i zostawi mnie dla niego.Nieee ! nie pozwolę na to ! ale teraz jej tego nie powiem ! Dzisiejszego wieczoru bawiła się ze mną ! W wolnych kawałkach mogłem się do niej przytulić i poczuć jej perfumy.Za każdym razem gdy to robiłem udowadniałem sobie,że jest jedyną osobą,którą tak bardzo kocham.Już prawie 20 lat jesteśmy razem.Pierwszych 5 lat w ogóle nie pamiętam.Ale na zdjęciach było widać jak słodko razem wyglądaliśmy w jednym łóżeczku.Na sto procent już wtedy coś do niej czułem ! Haha ! proste ! Objąłem El jedną ręką w pasie i podszedłem z nią do baru.Zamówiliśmy sobie drinka.Chwile posiedzieliśmy i podeszli do nas Lou z Ef.Pośmialiśmy się chwile po czym Effy stwierdziła iż chce ze mną zatańczyć.Moja dziewczyna z chęcią złapała Louisa i wybiegła z nim na parkiet.
-No chodź ! zatańczymy !-powiedziała i złapała mnie za rękę ciągnąc na parkiet
-Myślałem,że nie za bardzo za mną przepadasz-powiedziałem dalej siedząc na miejscu.Dziewczyna siadła na przeciwko mnie i powiedziała.
-Nialler ! Nie dziw się,że byłam wtedy na Ciebie zła.El cały wieczór płakała za Tobą.Jesteś dla niej całym światem.A Ty wykręciłeś jej taki numer..No chyba sam rozumiesz.Chciałam,żebyś sobie zdał sprawę z tego co Ci przyszło do głowy -powiedziała i uśmiechnęła się do mnie
-No wiem Effy,że porządnie nawaliłem.Ale wierz mi,że mi też z tym było źle.Kocham ją.Zawsze ją kochałem i nie mam pojęcia co mi przyszło z tą całą Clarą.Teraz nawet myślę nad tym,żeby się do mnie wprowadziła.Ale nie rozmawialiśmy jeszcze o tym ...-
-Świetny pomysł ! Pogadaj z nią o tym .Albo nie ! postaw przed faktem dokonanym.Przeprowadź ją a potem jej o tym powiedz.I tak połowa jej rzeczy jest u Ciebie.Oprócz ciuchów.-powiedziała
-Nie no spoko ale pewnie się wkurzy i powie,że jak mogłem ją od was zabrać itd. Przecież ona się od was nie wyprowadzi.-Powiedziałem zamyślając się
-Dobra Horanek ! Teraz o tym nie myślmy ! Jak będzie trzeba Ci pomóc to się odezwij.A teraz cho potańczyć -Powiedziała i zabrała mnie na parkiet.Następny miszcz ! Boże! Gdzie one się nauczyły tak tańczyć ? Noc była już późna.Powoli ludzie odpadali.Na parkiecie stopniowo zmniejszał się ilość tłumu.Potańczyłem jeszcze chwile z Effy.Przeprosiłem ją,pożegnałem się ze wszystkimi i zabrałem Eileen do domu.W drodze (taksówką)zasnęła mi na ramieniu.Zaniosłem ją do pokoju.Przebudziła się.Dałem jej jej ciuchy i poszła się wykąpać.Za ten czas ja wykąpałem się w łazience na dole.Gdy wszedłem do pokoju Eileen słodko spała.Przytuliłem się do niej.I równie szybko zasnąłem
BRAWO JA!
Napisałąm w końcu tego rozdziała ...Znowu dużo Horanów . Musze to zmienić -.- Dziękuje,że czytacie <3 i Dziękuje bardzo za komentarze,które mnie motywują :) Komentować i mówić co trzeba poprawić ! Jestem otwarta na wszelkie propozycje :)
See ya soon :)
-Wieczorem się wykażesz kochanie !-powiedziałam śmiejąc się z niego.
-Ojj ! Do wieczora jeszcze dużo czasu.-mówił łapiąc mnie za rękę i próbując ze mną tańczyć
-Tak tak ... Bardzo dużo czasu-Powiedziałam wtulając się w niego
*Effy*
Za godzinę umówiliśmy się z Eileen w clubie.Lou założył kremowe spodnie i granatową koszulę.Ja żeby choć trochę być podobna do niego założyłam lekką kremową sukienkę i czarne szpilki.Związałam włosy w wysokiego długiego kucyka złapałam za małą kopertówkę wzięłam Louisa pod rękę i przejrzałam się z nim w lustrze.
-Widzisz jak ślicznie wyglądamy razem ?-powiedział łapiąc mnie w talii
-Nie Louis.To ja ślicznie wyglądam a Ty mi troszeczkę w tym pomagasz-powiedziałam śmiejąc i poprawiając mu kołnierzyk w koszuli.
-Nie kochanie.Jest odwrotnie !-powiedział i zaśmiał się głośno
-Boje się z Tobą iść do tego klubu.Bo jeszcze,któraś mi Ciebie zabierze.I co będzie ? Przystojniaku ?-powiedziałam kładąc akcent na słowo Przystojniak.Chwile później wyszliśmy z clubu żeby przejść się do niego na piechotę.Miałam na sobie dżinsową kurtkę bo było chłodno.Szliśmy trzymając się za rękę.Lou przyśpiewywał co chwile jakieś piosenki albo gwizdał.Był w bardzo dobrym nastroju.Czasem stawał na chwile i kręcił ze mną pirueta.Dochodziliśmy powoli do clubu.Z daleka było widać neony lokalu i słychać muzykę,którą tam grano.
-Dobry DJ dzisiejszego wieczoru z tego co słyszę-powiedział Lou i zamyślił się na chwile
-Ja też słyszę ! Nad czym tak myślisz?-spytałam
-Coś znajome są te dźwięki i te remiksy...-powiedział próbując sobie przypomnieć skąd je zna.Przed clubem stal już May z Liamem.Podeszliśmy i przywitaliśmy się z nimi po czym krótką chwilę czekaliśmy na Eileen i Niallera.
-Cześć wszystkim-popwiedziała blondynka przytulając się do każdego
-Gotowi na świetną zabawę ?-Spytał Nialler w trakcie przytulania każdego z nas.
-Jasne ! Co my tu jeszcze robimy ? Harry pisał,że chwilę się spóźni więc znajdzie nas w środku.Tak,że nie musimy na niego czekać.Chodźmy się bawić !-Lou wykrzyczał i wszedł do clubu.Nie wierze ! Zayn za konsolą ! Ojj ! to będzie noc.
-Mówiłem,że je znam ? haha ! Proste,że to nasz bad boy .-Powiedział z satysfakcją Lou i wziął mnie za rękę na parkiet.Właśnie rozbrzmiały pierwsze dźwięki Skrillex'a.
-OOoo ! dopiero co zaczynamy a już takie kawałki !- powiedziałam i zaczęłam tańczyć.Zayn pomachał nam i powiedział do mikrofonu,że ten kawałek dedykuje specjalnie nam.Na dobry początek wieczoru.Krzyknęłam jak najgłośniej DJ Malik ! i zaczęłam machać głową jak opentana.
-Ty to masz power'a ślicznotko !-pochwalił mnie Lou
-Mój drogi ! ja się dopiero rozkręcam-Powiedziałam i dalej tańczyłam.Niall z Eileen też nieźle wywijali.MAKARENE ! Makarena do Skrillex'a ZAWSZE SPOKO.
May z Liamem też nieźle się bawili.Złapałam mojego chłopaka za rękę i podeszłam z nim do baru.2 Tequile poproszę ! Na lepszy początek i wracamy na parkiet.
*Maya*
O rany ! wieczór dopiero się zaczynał a i tak był już najlepszy w moim życiu.Nigdy nie byłam na takich baletach.Wszyscy się bawili.Prawie nikogo nie było przy barze.Dziwne to jak DJ'em jest sam DJ Malik ? Co chwile kontaktował sie z ludźmi i zachęcał do dobrej zabawy.Do tego kawałki,które puszczał były idealne.Ludzie byli już spoceni.Lubie to ! Każdy się bawi.Tańczyłam z Liamem,z Niallem,z Lou i z paroma innymi chłopakami.Po paru szybkich kawałkach usiadłam przy barze i zamówiłam Martini.Liam tańczył z jakąś laską,która strasznie się do niego kleiła.Wszystko by było ok jakby nie robił tego przez kolejne 5 kawałków.Nie no super ! przyszedł tu ze mną czy z tą platynową blondyną ? Zobaczymy kochanie ! Podeszłam do Zayna i poprosiłam żeby puścił coś wolnego i przyszedł ze mną zatańczyć.
-Specjalnie dla was i dla ślicznej May coś wolnego żeby odsapnąć.Ale nie bójcie się.Zaraz wracam i znowu robimy rozróbę.A teraz przepraszam na chwile sam idę zatańczyć-Powiedział i puścił kawałek.Podszedł do mnie złapał w pasie i zaczęliśmy tańczyć.Co chwile szeptał mi do ucha coś śmiesznego.I co chwile się śmiałam zapominając,że Liam świetnie się bawi z jakąś platynową solarą.Zayn przez ten czas powiedział mi,że spotyka się teraz z jakąś ślicznotką.Cieszyłam się z tego.Tak długo na nią czekał.Na jakąś fajną dziewczynę.Mówił o niej tak dobrze.Musiał czuć do niej coś więcej.I bardzo dobrze ! Z jednej strony zazdrościłam tej szczęściarze,bo Zayn był strasznie kochany ale też szalony.Z nim można było się dobrze bawić a zarazem o wszystkim pogadać.Do tego te włosy ! Ojj ! Czyżby był idealny ? Bardzo możliwe ! Ale to Liama kochałam ! Widziałam jak Niall czule obejmuję El a Lou Effy i jak razem tańczyli.Tylko ja nie tańczyłam z moim chłopakiem bo on wolał kogoś innego...Zayn zapytał dlaczego nie tańczę z Liamem.Stwierdziłam,że tego wieczoru woli bawić się z kimś innym i wtuliłam się w chłopaka,który obłędnie pachniał.Chwilę później kawałek się skończył i Zayn wrócił za konsole.Podziękowałam mu pocałunkiem w policzek
Zdenerwowałem się.Wzięłam swoje rzeczy.Podeszłam od tyłu do świetnie bawiącego się Liama i powiedziałam mu na ucho,że życzę dobrej zabawy.Miło mi było patrzeć jak mój chłopak obtańcowuje jakąś laskę na której miejscu niewątpliwie powinnam być ja.Nie ważne.Wyszłam z clubu.Czyżby pobiegł za mną ? Nie myliłam się.Mimo wszystko byłam strasznie wkurzona.Podbiegł do mnie i wziął mnie na ręce.
-Co Ty wyprawiasz ?-Spytałam wściekła na chłopaka
-Cel osiągnięty !-stwierdził
-O co Ci chodzi ? Puść mnie ! Biegnij sobie do platynowej solary.-powiedziałąm próbując zejść mu z rąk
-Chciałem żebyś była zazdrosna !-powiedział i pocałował.Nie odwzajemniałam pocałunku bo nie wiedziałam o co mu chodzi i do tego byłam strasznie wkurzona !
-Hej ! Powiedz mi o co Ci chodzi bo nie ręczę za siebie ! -wykrzyczałam mu w twarz.Chyba zrobiło mu się głupio bo na chwile zamilkł.Ale po chwili znowu się uśmiechną i powiedział
-Chciałem żebyś była zazdrosna żeby powiedzieć Ci,że Cie bardzo bardzo kocham i,że jesteś moim oczkiem w głowie i,że tamta blondyna nie umiała tańczyć.-
-Ty masz coś z głową czy o co chodzi ?-spytałam wyśmiewając jego znakomity "pomysł"
-Oj no ! nie bądź zła! Ja Cię na serio kocham i byłoby mi smutno gdybyś się teraz na mnie obraziła a do tego ta twoja fioletowa sukienka ... -stwierdził i postawił mnie na ziemie.
-No tak ! Ty sobie tańczyłeś z tamtą laską a ja siedziałam sama przy barze !-Nie zdążyłam powiedzieć nic więcej bo pocałował mnie i odebrał możliwość dokończenia zdania
-Ostatni raz robisz mi taki głupi żart ! powiedziałam gładząc go po policzku.Złapał mnie za biodra i blisko przy twarzy powiedział,że obiecuje,że to był ostatni raz i,że mnie kocha.No cóż ! to było głupie ale jak mam nie wybaczyć takiemu słodziakowi ? Wróciliśmy do clubu i całą noc przetańczyliśmy razem.
*Niall*
Eileen wyglądała zniewalająco ! Miała na sobie jasny top w różowe kwiatki i krótkie czarne spodenki.Do tego krótkie czarne conversy.Była chudziutka i pięknie opalona.Mój Boże ! Tak seksownej kobiety jeszcze nigdy nie widziałem ! A co najdziwniejsze nie miała na sobie szałowej kiecki.Czasem ubierała się tak na co dzień.Zdecydowanie muszę jej tego zabronić w sensie ubierania się tak.Jeszcze ktoś mi ją zabierze bo podejdzie do niej jakiś wysoki umięśniony brunet i zostawi mnie dla niego.Nieee ! nie pozwolę na to ! ale teraz jej tego nie powiem ! Dzisiejszego wieczoru bawiła się ze mną ! W wolnych kawałkach mogłem się do niej przytulić i poczuć jej perfumy.Za każdym razem gdy to robiłem udowadniałem sobie,że jest jedyną osobą,którą tak bardzo kocham.Już prawie 20 lat jesteśmy razem.Pierwszych 5 lat w ogóle nie pamiętam.Ale na zdjęciach było widać jak słodko razem wyglądaliśmy w jednym łóżeczku.Na sto procent już wtedy coś do niej czułem ! Haha ! proste ! Objąłem El jedną ręką w pasie i podszedłem z nią do baru.Zamówiliśmy sobie drinka.Chwile posiedzieliśmy i podeszli do nas Lou z Ef.Pośmialiśmy się chwile po czym Effy stwierdziła iż chce ze mną zatańczyć.Moja dziewczyna z chęcią złapała Louisa i wybiegła z nim na parkiet.
-No chodź ! zatańczymy !-powiedziała i złapała mnie za rękę ciągnąc na parkiet
-Myślałem,że nie za bardzo za mną przepadasz-powiedziałem dalej siedząc na miejscu.Dziewczyna siadła na przeciwko mnie i powiedziała.
-Nialler ! Nie dziw się,że byłam wtedy na Ciebie zła.El cały wieczór płakała za Tobą.Jesteś dla niej całym światem.A Ty wykręciłeś jej taki numer..No chyba sam rozumiesz.Chciałam,żebyś sobie zdał sprawę z tego co Ci przyszło do głowy -powiedziała i uśmiechnęła się do mnie
-No wiem Effy,że porządnie nawaliłem.Ale wierz mi,że mi też z tym było źle.Kocham ją.Zawsze ją kochałem i nie mam pojęcia co mi przyszło z tą całą Clarą.Teraz nawet myślę nad tym,żeby się do mnie wprowadziła.Ale nie rozmawialiśmy jeszcze o tym ...-
-Świetny pomysł ! Pogadaj z nią o tym .Albo nie ! postaw przed faktem dokonanym.Przeprowadź ją a potem jej o tym powiedz.I tak połowa jej rzeczy jest u Ciebie.Oprócz ciuchów.-powiedziała
-Nie no spoko ale pewnie się wkurzy i powie,że jak mogłem ją od was zabrać itd. Przecież ona się od was nie wyprowadzi.-Powiedziałem zamyślając się
-Dobra Horanek ! Teraz o tym nie myślmy ! Jak będzie trzeba Ci pomóc to się odezwij.A teraz cho potańczyć -Powiedziała i zabrała mnie na parkiet.Następny miszcz ! Boże! Gdzie one się nauczyły tak tańczyć ? Noc była już późna.Powoli ludzie odpadali.Na parkiecie stopniowo zmniejszał się ilość tłumu.Potańczyłem jeszcze chwile z Effy.Przeprosiłem ją,pożegnałem się ze wszystkimi i zabrałem Eileen do domu.W drodze (taksówką)zasnęła mi na ramieniu.Zaniosłem ją do pokoju.Przebudziła się.Dałem jej jej ciuchy i poszła się wykąpać.Za ten czas ja wykąpałem się w łazience na dole.Gdy wszedłem do pokoju Eileen słodko spała.Przytuliłem się do niej.I równie szybko zasnąłem
BRAWO JA!
Napisałąm w końcu tego rozdziała ...Znowu dużo Horanów . Musze to zmienić -.- Dziękuje,że czytacie <3 i Dziękuje bardzo za komentarze,które mnie motywują :) Komentować i mówić co trzeba poprawić ! Jestem otwarta na wszelkie propozycje :)
See ya soon :)
Kolejny rozdział jest tak samo świetny jak pozostała (a może nawet bardziej, ale mniejsza o to). Strasznie się cieszę, że Effy się wreszcie przekonała do Horanka. Kocham Cię dziewczynoo !!!! <3 Twój blog jest świetny i nic nie musisz zmieniać (chyba, że chcesz). Oby El się do niego wprowadziła :* Czekam na next :) <3 :***
OdpowiedzUsuń